Przejdź do treści

Odwilż nad Polską. Analiza Jarosława Turały.

Możliwość wystąpienia intensywnych opadów śniegu 1-2.12.2023. Analiza Jarosława Turały.

Nasz artykuł przeczytasz też w aplikacji
MONITOR BURZ na ANDROIDA IOS

Reklama

No dobra, ale teraz biorę na warsztat spodziewane ocieplenie. Jak się dobrze rozejrzycie, to już w Polsce zachodniej oraz północnej / centralnej, temperatury maksymalne wzrosły do wartości dodatnich. Dominuje chmura niska, która dobrze nie pozwala wypromieniować ciepła ku górnej partii troposfery.

Tymczasem na horyzoncie rzeczywiście nieco większe ocieplenie, które już mocniej „zaznaczone” w niedzielę na zachodzie kraju. Pewnie Wiecie o tym, że ciepło nasuwa się od górnej strony troposfery, więc przy podnoszącej się izotermie zero jest szansa na opady, które będą niestety marznąć.

Odwilż nad Polską. Analiza Jarosława Turały., Odwilż nad Polską. Analiza Jarosława Turały.

SYTUACJA BARYCZNA / SYNOPTYCZNA

Reklama

Polska znajduje się w obszarze słabogradientowego przepływu, w osi niewielkiego klina wyżowego pomiędzy niżem znad Atlantyku, a wyżem Rosyjskim. Nad zachodnią częścią kontynentu zalega gruba warstwa chmur związana z szeregiem frontów atmosferycznych. Tuż za naszą zachodnią granicą mamy strefę frontu okluzji, który w ciągu najbliższej doby będzie przechodził przez Polskę przynosząc przelotne opady śniegu. Front przemieszczając się z zachodu na wschód będzie ulegał stałej frontolizie (degradacji).

YouTube player

SPODZIEWANA SYTUACJA BARYCZNA

Ogólnie sytuacja nie ulegnie znaczącym zmianom. Nad Atlantykiem będziemy mieli dalej do czynienia ze sporą ilością niżów barycznych (niżów wędrownych), które w środowisku szybkiego przepływu w wysokiej troposferze będą przemieszczać się nad Danię i Bałtyk. Ich fronty atmosferyczne będą prawdopodobnie przechodziły przez nasz kraj z zachodu na wschód. Za sytuację odpowiedzialne będzie również ustępowanie wyżu rosyjskiego (powolne).

OPIS

Pierwsza „poważniejsza” strefa opadów, związana z szeroką strefą frontu ciepłego (a Wiecie doskonale, że chmur jest bardzo dużo, strefa jest szeroka i zazwyczaj „mokra”) powinna wejść w niedzielę o poranku przynosząc sporą ilość opadów przede wszystkim śniegu, który wraz ze zwiększającą się temperaturą powietrza będzie lepki i skutecznie obniży widzialność poziomą. Istnieje szansa na zwiększenie się pokrywy śnieżnej, nie mniej jednak z upływem dnia, w tylnej części frontu zacznie padać deszcz ze śniegiem i deszcz. Niestety wychłodzony grunt oraz inne powierzchnie przyjmą opad deszczu i spowodują jego zamarzanie.

Reklama

Na drogach i chodnikach gołoledź. W niedzielny wieczór poza wschodnią i północną częścią kraju, gdzie dominować będą opady śniegu (lub marznącego deszczu) – wszędzie opady deszczu przelotne. Temperatura również coraz wyższa. Wieczorem na krańcach zachodnich woj. Lubuskiego od 5 do 7 stopni. Poniedziałek znów przyniesie kolejne opady (kolejne fronty) deszczu oraz nieco bardziej spadające ciśnienie (płytki niż nad Bałtykiem). Na wschodzie jeszcze przy zaleganiu nieco chłodniejszej masy powietrza, opady śniegu.

No i co dalej?

Póki co wygląda to na taką mini wojenkę chłodu z ciepłem, dlatego prognozy na dalszy okres nie mają sensu. Będzie cieplej, ale nie drastycznie z możliwością sekwencyjnego powrotu chłodu.

Na tę chwilę prognozy na Święta są obarczone bardzo wysokim ryzykiem błędu i niską sprawdzalnością.

Reklama

Tyle ode mnie 🙂

Opracował: Jarosław Turała


Zapraszamy na FanPage Jarosława Turały: Sorry. Taki mamy klimat” czyli pogoda pod oknem Jarosława Turały. | Facebook

Grafika – DWD / EUMETSAT / weatheronline / Ogimet

Reklama

Inne wiadomości.

Reklama